O świętym Ignacym Loyoli opowiedziała mi koleżanka z pracy kiedy borykałam się z problemami ginekologicznymi. Podarowała mi wodę z Kościoła w Jastrzębiej Górze i poleciła modlić się do niego, i wierzyć w uzdrowienie.
Codziennie odmawiałam litanię do świętego i prosiłam o pomoc.
Zmagałam się z silnym krwawieniem, a termin operacji był za kilka miesięcy.
Głęboko wierzyłam, że Pan Bóg, dzięki wstawiennictwu świętego Ignacego, pomoże mi. I tak się stało.
Niespodziewanie dla mnie, termin operacji został przyspieszony i w ciągu 2 tygodni przeszłam operację.
Wszystkim mówię, że moje problemy ginekologiczne skończyły się dzięki wstawiennictwu Ignacego Loyoli.
Marta G.