Dezycją Prowincjała jezuitów o. Leszek Pestka kończy posługę w naszej parafii i udaje się na placówkę do Radomia. Dziękujemy za 6-letnią pracę w Jastrzębiej Górze i życzmy dalszego obfitego błogosławieństwa w nowym miejscu.
Słowo Ojca Leszka
Serdecznie dziękuję Wspólnocie Domu Zakonnego i Wszystkim Parafianom z Jastrzębiej Góry za minione sześć lat życia i działania. Za szybko one mi minęły. Wyjeżdżam wdzięczny, mimo że nie jest mi łatwo. Jest to dla mnie dość poważne zadanie, zresztą jak każda przeprowadzka. Dziękuję Bogu za miniony czas; za Was Współbracia; za spotkanych Jezuitów i innych Duchownych; za spotkanych Parafian i wszystkich życzliwych ludzi.
Dziękuję za opiekę, życzliwość i wyrozumiałość, i przede wszystkim za cierpliwość nad mną. Dziękuję, że mogłem tutaj działać, a także korzystać z pomocy różnych lekarzy i specjalistów.
Jestem przekonany, a nawet pewny, że Boże błogosławieństwo dla mnie, od 26 sierpnia br. będzie znajdowało się w Radomiu. Nie mam żadnego pojęcia o tym, co mnie tam czeka i jak będzie wyglądało dalsze życie, oprócz tego, co P.O. Prowincjał napisał w Dyspozycjach. Nie znam ani tamtego Domu ani miasta. Nie znam tamtejszych uwarunkowań. Ludzi poznam i całą potrzebną resztę także. A zarazem mam wielki pokój wewnętrzny. Doświadczyłem już nie jeden raz, że wiele dobrych rzeczy można dokonać wszędzie, a tym bardziej tam, dokąd posyła Bóg.
Wiem, że mam swoje ograniczenia i słabości. Dotykają mnie różne choroby. Przepraszam Was Współbracia. Przepraszam Was Parafianie. Przepraszam za trudności i przykrości jakich doświadczyliście z mojej strony. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie.
Jestem wdzięczny Towarzystwu Jezusowemu za daną mi możliwość działania w Jastrzębiej Górze, wśród tutejszych Jezuitów i wśród Parafian. Od Was Współbracia i Parafianie, doświadczyłem wiele życzliwości i pomocy. Mogę spokojnie powiedzieć, że doświadczyłem Przyjaźni, a nawet Wielkiej Przyjaźni.
Dziękuję za przeżyte lata, doświadczenia, wydarzenia, dobroć i życzliwość. I ten pozytywny bagaż zabieram ze sobą.
Wielkie dzięki i Bóg zapłać, do zobaczenia, i z Panem Bogiem
o. Leszek Pestka SJ